Szukaj:

Ratujmy pamięć Odry!
Przyłącz się do konserwacji i rewitalizacji statków Muzeum Odry FOMT!

Zebrana kwota 30 750 PLN

Barka kanałowa Ż-2107 Irena

Barka Irena
Barka Irena
Barka Irena
Barka Irena

Barka powstała w 1936 r. w stoczni bydgoskiej. Do 1989 r. eksploatowana była na Kanale Bydgoskim i na Odrzańskiej Drodze Wodnej. Wartą docierała do Poznania, Wisłą do Gdańska. W 1990 r. przeprowadzono ją do Szczecina i wykorzystywano w roli magazynu – depozytu sprzętu pochodzącego z innych barek. W ładowni rufowej urządzono koszarkę, zaś w rufowej kajucie socjalnej stację dyspozytorską i dozoru jednostek Żeglugi Bydgoskiej. W tych rolach barkę (na postoju) eksploatowano do 1998 r. W 2003 r. dzięki życzliwości dr. Edwarda Ossowskiego, prezesa Zarządu Żeglugi Bydgoskiej przeszła w ręce Fundacji Otwartego Muzeum Techniki. W 2004 r. w szczecińskiej stoczni Porta Odra  wymieniono część zniszczonego poszycia dna i sprowadzono barkę do Wrocławia. Tutaj siłami wolontariuszy prowadzono roboty porządkowe i antykorozyjnie, prace przygotowujące barkę do remontu (dokumentacja techniczna i żeglugowa), stworzono również strukturę kierującą realizacją programu odbudowy barki, ustalono specyfikację robót, w styczniu 2014 r. złożono wniosek na wsparcie projektu rewaloryzacji barki, uwieńczony powodzeniem – dotacją Gminy Wrocław.

Barka Irena
Barka Irena
Barka Irena
Barka Irena

Najstarsze dotyczące naszej barki zapisy znaleźliśmy w Książce Głównej Remontów, której fragmenty do grudnia 2003 r. spoczywały na pokładzie obiektu. 18 kwietnia 1955 r. szyper odnotował wymianę – w stoczni Chełmno – poszycia lewej burty przy dziobie – nakazanego w 1954 r., naprawę polera przy prawej burcie, remont skorodowanej rury łańcucha kotwicznego na prawej burcie rufy. Wiosną 1958 r. odnotował uszkodzenia poszycia  wewnętrznego kajut (zgniłe deski i płyty), z 12 marca 1958 r. pochodzi nota o uszkodzeniu płetwy sterowej w lodach w Gdańsku – płetwa została pogięta, a deski uszkodzone. Interesującą jest notatka z 23 kwietnia 1958 r. mówiąca o potrzebie naprawy drewnianego przekrycia nad ładowniami (forderki) lub jego wymiany na żelazny – „tak jak się obiecuje”. Temu życzeniu stało się ostatecznie zadość, ładownie przykryto blachą falistą. Śledząc zapisy w odnalezionych również w grudniu 2003 r. na pokładzie barki niekompletnych Książkach Inspekcji Statku dowiadujemy się, że w czasie kontroli przeprowadzonej 23.05.1981 inspektor Waldemar Danielewicz zastał na jednostce „[…] ogólny nieporządek. Szyper w stanie nietrzeźwym”. We wnioskach pokontrolnych łaskawie zalecił „doprowadzić barkę do porządku”. Co najmniej od 1984 r. szyprem był Tadeusz Juszczak. W roli marynarzy pływali z nim m.in. Janusz Schulz, Roman Wysocki i Mariusz Miłkowski. Krypa przysparzała szyprowi wielu kłopotów. 5.04.1984 przeprowadził próbny alarm ratunkowy „człowiek za burtą”, którego zapis opatrzył w Książce Inspekcji Statku adnotacją „szmelc”, podobną ocenę zyskał osprzęt pokładowy po przeprowadzeniu 3.04.1984 próbnego alarmu awaryjnego – zakładaniu z bosmanem poduszki (stempla awaryjnego).

Ostatni przegląd dla odnowienia klasy Polski Rejestr Statków przeprowadził we wrześniu 1986 r. Ważność Świadectwa Klasy (nr 320048) ustała w marcu 1989 r. 7 maja 1990 r. Kierownik Inspektoratu Żeglugi Śródlądowej w Bydgoszczy wydał jednorazowe zezwolenie na przejście barki z Czarnkowa do Szczecina. Według oświadczenia dyrektora PP Żegluga Bydgoska obiekt był sprawny technicznie, po remoncie klasowym w Bazie Remontowej Czarnków.

Po przeprowadzeniu barki do Szczecina została ona zacumowana na rzece Parnica, przy nabrzeżu Śląskim, w rejonie straży pożarnej. 15 czerwca 1990 r. w Szczecinie szyper Tadeusz Juszczak komisyjnie przekazał barkę Józefowi Surmie. 27 czerwca 1990 r. dyrektor  Żeglugi Bydgoskiej Mieczysław Kozłowski podpisał umowę z załogą barki – Józefem Surmą i marynarzem Andrzejem Chojnackim, o wspólnej odpowiedzialności materialnej za mienie znajdujące się na barce – materiał, osprzęt statkowy, części zapasowe maszyn i inne, w tym i za sprzęt hotelowy. Tego dnia utworzony został na barce magazyn części pomocniczych osprzętu, materiałów i osprzętowych depozytów statkowych. Na barce urządzono również pomieszczenie hotelowe na 8 miejsc dla pracowników Żeglugi Bydgoskiej, adaptując dla tego celu ładownię rufową.

Załoga barki, dowodzonej do 1998 r. przez Józefa Surmę (a przewinęli się przez jej pokład m.in. Andrzej Chojnacki, Mirosław Górecki, Eugeniusz Sójka, Andrzej Podgórecki, Józef Majer, Janusz Nowicki, Jan Stępień, Jan Kończak oraz Józef Janczarek), sprawowała również dozór jednostek Żeglugi Bydgoskiej na postoju. W tych rolach barka była eksploatowana co najmniej do 1998 r. Później zrezygnowano z jej eksploatacji, tym bardziej, że w międzyczasie, w trakcie manewru przy nabrzeżu, przebito w kilku punktach dno. Prowizorycznie je zabezpieczono, wyprowadzono barkę z Parnicy i oparto ją na skarpie nabrzeża Regalicy. Tam też ją odnaleźliśmy i z wielkimi emocjami (zatonie, nie zatonie) załoga Bizona 104 pod kapitanem Zygmuntem Szczerkiem przeprowadziła ją 20 grudnia 2003 r. do stoczni. Stanęła na pochylni. Tam dokonano wymiany ok. 50 m2 poszycia dna i przygotowano jednostkę do podróży do Wrocławia. Udział w tym miała także szczecińska placówka Polskiego Rejestru Statków i Urząd Żeglugi Śródlądowej. Zlitowały się nad „złomem”. Gdyby nie to i „odwrócony wzrok” barka do końca świata spoczywałaby na dnie Regalicy, budząc po wiekach radość archeologów. Dowód hartu dał również kapitan Bizona, tym bardziej, że drugi pchacz zagubił się gdzieś wśród fal Parnicy, Regalicy, Odry szczecińskiej, hartu tym większego, że postawiliśmy przed nim trudne zadanie – zabytek musi dotrzeć do stoczni, a jeśli coś ma tonąć, to co najwyżej pchacz. Operacja transportu „dziurawej” barki zakończyła się sukcesem. Byliśmy pewni, że bogowie zabytków nad nią czuwają.

We Wrocławiu stanęliśmy w grudniu 2004 r. Siłami wolontariuszy, studentów Politechniki Wrocławskiej, w ciągu kilku lat barkę uporządkowaliśmy i antykorozyjnie zabezpieczyliśmy, ale te proste rezerwy szybko sięgnęły kresu i podjęliśmy starania o pozyskanie wsparcia, które umożliwiłoby kompleksowy remont jednostki, prowadzony w warunkach stoczniowych. Wreszcie zakończyły się powodzeniem, a myśleliśmy już o zbyciu barki jednemu z miast nadodrzańskich i wyprowadzeniu jej z Wrocławia. W międzyczasie uporządkowaliśmy status formalno-prawny barki, na nasz wniosek Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków objął ją ochrona prawną – przez wpis do rejestru zabytków, w 2012 r. zyskaliśmy Świadectwo Pomiarowe barki i Świadectwo Zdolności Żeglugowej.

Barka Irena
Barka Irena

W roku 2014 r., dzięki pomocy Gminy Wrocław i wielu mecenasów, wykonaliśmy roboty stoczniowe barki, wymieniliśmy całe poszycie dna, usunęliśmy uszkodzenia kadłuba i pokładu, do grodzi między ładowniami wprowadziliśmy ofiarowane nam przez Bohamet SA drzwi strugoszczelne, w zrębicach pokładu zabudowaliśmy iluminatory, odbudowaliśmy urządzenia pokładowe barki i sterówkę, powłokami malarskimi zabezpieczyliśmy antykorozyjnie kadłub, pokład i burty ładowni. W 2015 r., czerpiąc z kolejnej dotacji,  podjęliśmy rewaloryzację ładowni, zabudowując w nich sufity, izolując termicznie i antyskroplinowo kadłub, kryjąc deskowaniem burty, urządzając pomieszczenie administracyjno-socjalne, sanitariaty, magazyn bosmański i kotłownię, wykonując sieć rurociągu c.o. oraz  instalacje elektryczne. Szeroko czerpaliśmy przy tym ze wsparcia przedsiębiorstw produkujących przewody elektryczne, materiały i urządzenia elektroinstalacyjne, lampy oświetleniowe, stolarkę drzwiową, pompy, przedsiębiorstw wskazywanych na stronach internetowych Fundacji rewaloryzacji barki dedykowanych.

Przed nami zadanie zabudowy instalacji wentylacyjnej i klimatyzacyjnej ładowni, instalacji pieca c.o. i grzejników, deskowania burt ładowni  dziobowej, położenia na barce o powierzchni 200 m2 drewnianych podłóg, wykańczania ścian działowych, zabudowy oświetlenia ładowni i pokładowego, instalacji nowoczesnych środków audiowizualnych, komputerów, ekranów dotykowych, rzutników etc.

16 maja 2015 r. przy stoczniowym nabrzeżu udostępniliśmy barkę mieszkańcom Wrocławia, by przyjrzeli się prowadzonym przez nas pracom.

Zapraszamy do włączenia się w konserwację i rewitalizację statków Muzeum Odry FOMT!

» Ratujmy pamięć Odry!
» Holownik parowy Nadbor
» Dźwig pływający Wróblin
» Inne obiekty

Wsparcie dla projektu

Nr konta, na które można wpłacać środki:
BGŻ SA I/O Wrocław
46 2030 0045 1110 0000 0398 0060

Prosimy o wpisanie w tytule przelewu:
"Muzeum Odry – darowizna".

Jak wesprzeć projekt Ratujmy pamięć Odry?

W celu wsparcia projektu prosimy o dokonanie darowizny na rzecz Fundacji Otwartego Muzeum Techniki:

Fundacja Otwartego Muzeum Techniki
HP NADBOR
Wybrzeże Wyspiańskiego 27
50-370 Wrocław
BGŻ SA I/O Wrocław
46 2030 0045 1110 0000 0398 0060


wpisując w tytule przelewu „Muzeum Odry – darowizna". Jeśli z Państwa szczególnym zainteresowaniem spotkała się wybrana jednostka pływająca z naszego muzeum, prosimy o wpisane w tytule przelewu: „[imię jednostki] – darowizna”.

Wszystkie kwoty, które wpłyną na konto FundacjiOtwartego Muzeum Techniki, zostaną przekazane na rzecz projektu.

Ofiarodawca pomocy w wysokości min. 100 otrzyma wybraną przez siebie publikację FundacjiOtwartego Muzeum Techniki, o ile jej nakład nie będzie wyczerpany (wykaz publikacji vide: www.fomt.pl). W przypadku pomocy rzeczowej lub finansowej wartości min. 2000 zł ofiarodawcę uhonorujemy mosiężną plakietą zamontowaną w ładowni barki Irena.

Udzielając Fundacji Otwartego Muzeum Techniki wsparcia finansowego lub materiałowego służącego utrzymaniu i konserwacji zabytkowych statków, prosimy o przesłanie nam logotypu i danych darczyńcy (nadbor@fomt.pl). Będzie to równoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zamieszczenie w tym  miejscu lub w rzędzie mecenasów rewitalizacji naszych obiektów.

Nagrody

Ofiarodawca pomocy w wysokości min. 100 otrzyma wybraną przez siebie publikację FOMT, o ile jej nakład nie będzie wyczerpany (wykaz publikacji vide: www.fomt.pl). W przypadku pomocy rzeczowej lub finansowej wartości min. 2000 zł ofiarodawcę uhonorujemy mosiężną plakietą zamontowaną w ładowni barki Irena.

Udzielając Fundacji Otwartego Muzeum Techniki wsparcia finansowego lub materiałowego służącego utrzymaniu i konserwacji zabytkowych statków, prosimy o przesłanie nam logotypu i danych darczyńcy. Będzie to równoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zamieszczenie w tym  miejscu lub w rzędzie mecenasów rewitalizacji naszych obiektów.

Fundacja HereditasFUNDACJA HEREDITAS
ul. Marszałkowska 58 lok. 24
00-545 Warszawa
tel. 022 891 01 62 / fax 022 891 01 62
www.fundacja-hereditas.pl

Minister Kultury i Dziedzictwa

Portal zabytek.co powstał w ramach projektu "Studeo et Conservo VI (2013)",
dofinansowanego ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

 zamknij